Zaburzenia okluzji – czym są i jak im zaradzić?

Trzaski w stawie żuchwowo-skroniowym oraz jego bóle mogą być objawami zaburzeń okluzji. O to, co zrobić, by pozbyć się tych dolegliwości i jak im zapobiec pytamy dr n. medycznych i dr n. humanistycznych, Annę M. Dubojską – Gerber, która w klinice Dentistica zajmuje się leczeniem dysfunkcji i chorób stawów skroniowo-żuchwowych.

Dr Anna M. Dubojska – Gerber od wielu lat interesuje i zajmuje się zaburzeniami czynnościowymi narządu żucia związanymi z dysfunkcją i chorobami stawów skroniowo-żuchwowych oraz postawą ciała. Swoją wiedzę i umiejętności rozwijała w specjalistycznych ośrodkach klinicznych w kraju i za granicą. Wiele lat pracowała w szwajcarskim zespole klinicystów prezentujących szkołę i metodę prof. Alberta Gerbera w Zurichu. Jest autorką wielu fachowych publikacji w piśmiennictwie polskim i zagranicznym (autorka i współautorka pięciu książek oraz ponad 80 artykułów naukowych), a także członkiem polskich stowarzyszeń zawodowych i naukowych m.in.: Polskiego Towarzystwa Osteopatycznego, Polskiego Towarzystwa Badania Bólu, Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego oraz zagranicznych takich jak: International College of Prosthodontists, European Academy of Craniomandibular Disorders.

Mam nadwrażliwość i starcia zębów. Słyszałam, że może to być objaw trudnej do leczenia choroby okluzyjnej. Czy to prawda?
W zasadzie nie ma takiej jednostki chorobowej. Termin ten został wymyślony niedawno na potrzeby lepszej komunikacji z pacjentami, u których coraz częściej diagnozuje się zaburzenia zwarcia spowodowane nadmiernym bądź nierównomiernym napięciem mięśni.

Czym zatem jest okluzja?
W stomatologii to zwyczajnie stykanie się górnego łuku zębowego z dolnym. Dzieje się tak dzięki mięśniom, na których zawieszona jest żuchwa. Uczą się pracować od pierwszych dni naszego życia, w czasie ssania, rozgryzania pokarmów, żucia na bocznych zębach. Okluzja i sposób działania mięśni dopasowują się do siebie. Napięcie mięśni, kierunki ich działania kształtują okluzję. Ta zaś, w sytuacji, gdy wszystkie zęby stałe mają już ostateczną pozycję i kontaktują się ze sobą, stanowi wsparcie dla mięśni żuchwy. Istotny związek z okluzją mają parafunkcje narządu żucia, czyli złe nawyki, np. obgryzanie paznokci, skórek, przygryzanie warg, nieprawidłowe układanie języka podczas ssania, odgryzania, mówienia czy oddychania.

Naukowcy z University of Groningen wykazali, że kilkuminutowe żucie gumy pozwala pozbyć się z jamy ustnej ok. 10 proc. chorobotwórczych drobnoustrojów zawartych w ślinie. Dlaczego nie jest ona mile widziane w ortodoncji?
Nie zawsze działa dobrze na zęby. Jeżeli nagryzamy gumę w różnych miejscach i robimy to nieprzerwanie nie dłużej niż 7 minut, możemy uznać, że w ten sposób zapewniamy dodatkowe impulsy do rozwoju uzębienia. Jednak kiedy gryziemy ją jedynie na pewnej grupie zębów – przednich lub z jednej strony i żujemy przez kilkanaście minut, to nie można już mówić o higienicznych walorach żucia ani o innym korzystnym działaniu. Gryzienie gumy po jednej stronie łuku zębowego generuje w tej okolicy większe napięcie mięśni, co w okresie rozwoju może spowodować asymetrię mięśni twarzy.

Jakie objawy wskazują zaburzenia okluzji?
Mogą to być trzaski w stawie żuchwowo-skroniowym. Kiedy okoliczne grupy mięśniowe są bardziej napięte, w stawie robi się ciasno i obecny w nim krążek wysuwa się, a potem wraca na swoje miejsce, co powoduje trzaski. Wtedy trzeba niezwłocznie zgłosić się do stomatologa. Na wczesnym etapie tej dolegliwości można wiele zrobić, by się jej pozbyć. Gorzej, jeśli słyszane dotąd trzaski nagle ustały. Może to oznaczać, że krążek międzystawowy nie wraca już na miejsce. Typowym symptomem jest ból w okolicy lub samego stawu. O zaburzeniach zwarcia mogą świadczyć też bóle głowy, które się nagle pojawiły, szumy w uszach, bóle i nadmierne napięcie mięśni twarzy, mrowienie przy dotyku, zimnie, ból zębów zdrowych, odsłanianie się szyjek zębowych, najczęściej przy czwórkach. Z powodu nieprawidłowej okluzji mogą pękać szkliwo zębów, korony lub mosty protetyczne.

Jak odpowiednio zaplanować leczenie zaburzeń okluzji?
Trzeba szukać przyczyn problemu. Ustalić ewentualne wcześniejsze parafunkcje. Dlatego pytam pacjentów o przeszłość, np. czy jako niemowlę ssali pierś czy też byli karmieni przez butelkę, jaką przyjmował postawę w ławce lub podczas stania, na których zębach najczęściej gryzą pokarm. Większość osób tego nie wie. Sprawdzam, w jakiej kondycji są mięśnie żuchwy i twarzy, ustalam, kiedy i jak pracowały. To ważne, bo są one ze sobą połączone powięziami, przeplatają się ze sobą, przez co ich funkcje na siebie wzajemnie oddziałują. Rozwój pojedynczych zębów mało znaczy, jeśli chodzi o zapewnienie prawidłowego zgryzu. Muszą być one odpowiednio spozycjonowane w kości, zaś ta prawidłowo ukształtowana. By tak się stało, trzeba dostarczyć dziecku dużo impulsów do optymalnego rozwoju i wzrostu zębów. To gryzienie, żucie pokarmów. Dlatego zaleca się jeść surową marchewkę, skórki. Zanim postawię diagnozę, analizuję jak dany człowiek zachowywał na przestrzeni swojego życia, czego nie robił, a powinien.

Jak w takim razie chronić się przed zaburzeniami okluzji?
Należy bronić się przed długim siedzeniem przed komputerem, unikać przybierania nieprawidłowej postawy, podpierania ręką głowy. U dzieci jest to parafunkcja, mocno wpływająca na okluzję. Żuchwa może wtedy przemieszczać się, przybrać niewłaściwe położenie. O prawidłowej postawie możemy mówić, jeżeli osoba stojąca przy ścianie styka się z jej powierzchnią głową, ramionami, pośladkami i piętami. Kłopoty z narządem żucia nierzadko mają osoby z nieprawidłową postawą po wypadkach.

To prawda, że zaburzenia zwarcia mogą być spowodowane złym leczeniem ortodontycznym?
Tak. Dawniej wady zgryzu u dzieci leczono natychmiast aparatami ruchomymi, które działały na różne grupy mięśniowe. Natomiast nowe technologie przyczyniły się do tego, że wielu stomatologów radzi rodzicom, by zaczekali z leczeniem do czasu, gdy będzie można skorzystać z aparatu stałego. Metoda ta rządzi się innymi prawami, nie wpływa na mięśnie, lecz przestawia zęby, co przyczynia się do wygenerowania zaburzeń okluzji.

W klinice Dentistica posługujemy się metodą profesora Alberta Gerbera. To system holistyczny, dlatego prowadzimy leczenie od podstaw, czyli skupiamy się na tym, by aparat żucia pracował prawidłowo, mięśnie były równomiernie napięte, a nie jedynie prostujemy zęby. Elementem, który pomaga w wyrównaniu napięcia mięśni jest szyna zwarciowa. To nakładka zrobiona indywidualnie dla każdego pacjenta po badaniu ruchomości żuchwy i napięć mięśniowych. Terapia musi trwać od 4 do 6 miesięcy, zwykle jest to pół roku, potem trzeba zbadać pacjenta i dopiero wtedy zastanowić się, co dalej. Lecząc nieprawidłowe zwarcie, można przeprowadzić leczenie ortodontyczne, protetyczne, chirurgiczne. Pomóc może także korekta istniejących wypełnień.

2776